Czwartek, 22 lutego 2018

Kultura

Tango, dinozaury i kamienny las. Argentyna, kraj o wielu twarzach

Wystawa zdjęć z Argentyny jest owocem wyjazdu Iwony Stoińskiej-Kairskiej do tego kraju w roku 2012.

Fot.: Iwona Stoińska-Kairska

Muzeum Okręgowe w Toruniu

Jak naprawdę wygląda Argentyna będzie można przekonać się od stycznia w Muzeum Podróżników im. Tony'ego Halika. Zapraszamy na wernisaż wystawy zdjęć podróżniczych Iwony Stoińskiej-Kairskiej, na którym autorka opowie o swojej podróży po Ameryce Południowej.

Od Buenos Aires do Patagonii




Wystawa zdjęć z Argentyny jest owocem wyjazdu Iwony Stoińskiej-Kairskiej do tego kraju w roku 2012. Cała trasa liczyła ok. 12 500 kilometrów. Składała się z dwóch etapów: południowego (6000 km), wiodącego od upalnego Buenos Aires po lodowce Patagonii i miasto Ushuaia (najdalej na południe położone miasto kuli ziemskiej), oraz północnego (6500 km), prowadzącego od granicy chilijsko-argentyńskiej (gdzie Aconcagua, najwyższy szczyt obu Ameryk, wydawał się być na wyciągnięcie ręki) pod granicę boliwijską i stamtąd do Asunción w Paragwaju, pod wodospady Iguazú i z powrotem do Buenos Aires.

Nie tylko tango



Znalazły się na niej rozmaite – bardziej i mniej znane, ale zawsze malownicze – zakątki kraju. Bo Argentyna to nie tylko powszechnie znane tango, z którego słynie Buenos Aires, to nie tylko pampa i gauczowie, lecz także niesłychanej urody krajobrazy i zaskakujące ślady dawnych mieszkańców tych ziem: ludzi i wymarłych już zwierząt. To właśnie te elementy nadały tytuł całej wystawie.

Niezapomniany spektakl



Co do zwierząt, również dziś można tam spotkać ciekawe ich gatunki, znane nam głównie z ogrodów zoologicznych lub zdjęć i filmów przyrodniczych: wikunie, nandu, pancerniki oraz – w rejonach nadmorskich – pingwiny i lwy morskie. Z kolei wody oceanu u wschodnich wybrzeży kraju są miejscem corocznego żerowiska wielorybów, oferującego turystom, którzy znaleźli się tam we właściwym czasie, niezapomniany spektakl.

Autobusem przez Argentynę



Środkiem lokomocji podczas wyprawy były głównie autobusy liniowe. Biorąc pod uwagę odległości, podróż trwała nieraz całą noc. Główne punkty trasy zostały wyznaczone jeszcze w Polsce, a wypełnianie tej „siatki” następowało już na miejscu, w zależności od sytuacji i możliwości technicznych.

Autorka wystawy jest tłumaczką języka hiszpańskiego i francuskiego. Jej pasją, dla której porzuciła pracę na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, są podróże i poznawanie bogactwa kultur na różnych kontynentach. Najczęściej odwiedza Amerykę Południową, gdzie uczestniczy w badaniu wybranych kultur tubylczych Wenezueli, Ekwadoru i Peru. oprac.

Zapraszamy na stronę internetową Muzeum Okręgowego w Toruniu: http://www.muzeum.torun.pl/aktualnosci.html

[map]18.6032,53.0115[/map]

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.