Sobota, 20 października 2018

[WALENTYNKI 2016] Komu zupa cebulowa miłości (Doda). Święto zakochanych od kuchni

Romantyczna kolacja i prezent - dla niektórych to obowiązkowe minimum w walentynki

Fot.: freeimages.com

Katarzyna Bogucka

Wygląda na to, że pod patronatem św. Walentego wciąż najlepiej wydaje się pieniądze. Dlatego 14 lutego zachęca się zakochanych do jedzenia i leżenia.

Jeśli ktoś jest naprawdę zakochany, niech na poniższe propozycje przymknie oko, bo od tego komercyjnego dobrodziejstwa może się odechcieć kochać („się” - także). Będą jednak perełki, kilka propozycji dla miłośników, niekoniecznie skoncentrowanych na podniebieniu...

Do stołu i do łoża


Podobno statystyczny Polak poszukiwanie walentynkowych atrakcji rozpoczyna od poszukiwania hotelu, bo ponoć nic tak nie dodaje pikanterii związkowi, jak nocleg w obcym łóżku i po dwa masaże na grzbiet. Hotelarze ochoczo z tej tendencji korzystają. Oferty są, niestety, bardzo do siebie podobne. W Dworku w Wapionce (Górzno) na rozgrzewkę łyczek czerwonego wina od progu i niespodzianka (ktoś będzie zaskoczony?): miłosna dekoracja pokoju.


W wielu hotelach w standardzie są płatki czerwonych róż porozrzucane na łożu, czerwone serca, np. słodycze w kształcie serc, czasami baloniki. Nuda. W Górznie zakochani oddadzą się w ręce kucharza, który na ich oczach po pierwszej kolacji przygotuje deser.

W pakiecie jest też śniadaniowy bufet, ognisko z kiełbaskami i wreszcie coś, na co miłośnicy czekają przez cały rok - ta romantyczna kolacja 14 lutego, „przy melancholijnych dźwiękach akordeonu” - tak reklamuje ją organizator weekendu.

Rano znowu śniadaniowy bufet, ale poza bufetem też jest życie. Za darmo można więc pochodzić po okolicy z kijkami, pograć m.in. w bilard, w lotki, na konsoli, albo poczytać książkę w tamtejszej biblioteczce (w walentynki?) lub pojeździć na rowerze. Za darmo jest też sieć Wi-Fi, ale to nic nadzwyczajnego.

Po tym weekendzie w portfelu będzie mniej o 740 zł (gdyby zdecydować się jedynie na kolację, od osoby płaci się 80 zł), ale może być o kilogram ciała więcej, o ile kochankowie nie zechcą ruszyć się od stołu.

W Turznie z kolei walentynkowy weekend świętuje się (z opcją SPA) albo za 999 zł, albo za 629 zł (cena zależy od daty). Można udać się tylko na kolację (130 zł).

Restauracja „Amazonka”. Ciechocinek. 14 lutego w menu między innymi zupa cebulowa okraszona romantyczną nazwą „Bądź moja...” (12 zł), plastry marynowanej gęsi (plus wyszukana sałatka) proszą: „Tylko mnie kochaj” (29 zł), a pierś drobiowa ma być totalną: „Strzałą Amora” (26 zł).

Od stołu można uciec, np. do Chełmna. Tam, już od piątku, 12 lutego, wszystko mówić ma o miłości: wystawy, konkursy kulinarne, jarmark, a i dla duszy coś się znajdzie. Dla jednych centralnym punktem obchodów tego święta będzie zatem spotkanie ze św. Walentym (relikwie są czczone w kościele p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny; w relikwiarzu umieszczony jest kawałeczek kostki z głowy Walentego), dla innych koncert Dody, albo koncert artystów Państwowej Szkoły Muzycznej Zespołu w Chełmnie, a jeszcze dla innych, np. rycerski pokaz średniowiecznych narzędzi tortur (to na wypadek, gdyby słodycz walentynkowej oferty wydawała się już nie do zniesienia). Szczegółowy plan zakochanego weekendu w Chełmnie znaleźć można na stronie: chelmno.pl .

Spektakl, koncert, kolacja


W Bydgoszczy najciekawszą ofertą wydaje się być przedstawienie w Hotelu Pod Orłem. W walentynki o 17 wystawiona zostanie sztuka, pt. „Romans w bibliotece”. Rzecz jest o dwóch paniach, które między regałami polują na pana...

Jeszcze ciekawiej może być w Ostromecku. Pałac zaprasza na koncert pt. „Gdyby Brel był kobietą” (w roli głównej Iris Munos; 16-19), a pałacowa restauracja czeka od 17 z kolacją, czyli od stołu się chyba nie uwolnimy...

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.