środa, 18 października 2017

Kultura

Tagi: kultura literatura książka

13 maja 2016, aktualizowano: 13 maja 2016

Komu potrzebna jest królowa?

Ewa Czarnowska-Woźniak

Jest brzydka. Ma bladą, pokrytą plamami skórę. Cienkie włosy, zbyt długi nos i zbyt wydatną brodę. Nie może się podobać, a już zwłaszcza wtedy, gdy dodatkowo zniekształca ją ciąża. Cecylia Renata nie przyzna tego jeszcze głośno, ale już wie, że tego porodu nie przeżyje, bo martwe dziecko zatruło jej organizm, co zresztą poddani dosłownie czują...

Cecylii Renacie nie pomogą zdobycze medycyny ani otoczenie. Medycyna jest ubożuchna, bo mamy wiek XVII, a współcześni dość obojętni, mimo że Cecylia jest polską królową, żoną Władysława IV i córką austriackiego cesarza Ferdynanda II. Ten mariaż, jak to zwykle w królewskich związkach bywało, nie był zawarty z miłości.


Wykalkulowany polityką i sojuszami, z góry im podporządkowany, za dodatkowy cel stawiał sobie płodzenie potomków. Bywało - także w tej rodzinie - że żony królów i cesarzy rodziły po kilkanaście razy. Z nadzieją, że którykolwiek z chłopców dożyje wieku dojrzałego i obejmie sukcesję. Tu dzieci traktowało się równie przedmiotowo jak żony. Często zresztą z góry skazane na porażkę w tym obowiązku, ponieważ „parowanie się” w zamkniętym gronie królewskich rodów prowadziło do degeneracji genetycznej. Dzieci rodziły się więc zwykle chore i rzadko osiągały pełnoletność.

Pewnie dlatego starsza córeczka Cecylii i Władysława przeżyła ledwie miesiąc. Pewnie z tego powodu syn i dziedzic zmarł w wieku siedmiu lat. Ale, na szczęście, Cecylia o tym się nie dowie. Kiedy jeszcze jest przytomna - w pierwszym z trzech ostatnich dni życia, w których towarzyszą jej czytelnicy „Wspomnienia o Cecylii, smutnej królowej” - próbuje zapanować nad przyszłością małego Zygmunta Kazimierza.

Zleca kanclerzowi Ossolińskiemu dokładny plan - czego królewicz ma się uczyć, co jeść - kiedy jej już nie będzie. W kolejnej dobie agonii, bardzo rozczarowana podsumowuje swoje życie. Niczego dobrego nie przyniosło. „Przehandlowana” za obietnicę pomocy w zdobyciu szwedzkiej korony, okazała się kiepską monetą.

Cesarz nie zamierzał pomóc, a już po ślubie i polski król, i nawet jego habsburska żona nie mieli żadnego posłuchania w Wiedniu, spotykali się tam wręcz z demonstracyjnym lekceważeniem. Akcje Cecylii w Polsce musiały więc spaść, zwłaszcza, że nie była w stanie przyciągnąć uwagi króla jako kobieta. A przecież sam był daleki od ideału, co nie przeszkadzało mu utrzymywać wielu kochanek, dosłownie na oczach żony.

Jedyną cechą wspólną obojga była miłość do sztuki - której Cecylia była wielką znawczynią i wrażliwym odbiorcą. Przejawiało się to choćby w misternym doborze sukien, które królowa przypomina sobie w ostatnich godzinach życia... I wtedy przychodzą do niej w majakach inne królowe - jak ona sprowadzane do roli przedmiotu. Smutna królowa jest pierwszą bohaterką zapowiadanego przez debiutującą Janinę Lesiak cyklu portretów niezwykłych i niezbyt znanych kobiet z historii.

Janina Lesiak, Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej, Wyd. MG, Warszawa 2016.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.