Czwartek, 18 października 2018

Kultura

Tagi: bydgoszcz literatura historia

23 czerwca 2016

Polifonia po bydgosku, czyli nowa książka Ośrodka „Karta” o kryzysie w 1981 r.

Okładka książki „Gotowość. Kryzys bydgoski 1981”

Krzysztof Błażejewski

Tzw. wydarzenia bydgoskie z marca 1981 roku wciąż stanowią obiekt zainteresowania nie tylko historyków, ale przede wszystkim tych, którzy byli ich świadkami. Nie wszystkie szczegóły są przecież znane.

Wrócić pamięcią, przyjrzeć się w miarę obiektywnie, na spokojnie wypadkom marcowym będzie teraz łatwiej. Ostatnio ukazała się książka wydana przez Ośrodek „Karta” pod tytułem: „Gotowość. Kryzys bydgoski 1981”.


Książka wyszła w serii: „XX wiek. Zbliżenia”, co świadczy o odbieraniu tego, co zdarzyło się w naszym mieście, jako rzeczy bardzo ważnej i wciąż żywej w pamięci.

„Gotowość” jest wydawnictwem typowym dla literatury faktu. Prezentuje ono zapis wydarzeń sprzed 35 lat opowiedziany wyłącznie głosami świadków, bez dopowiedzeń historyków czy publicystów. „Odwołanie się do ich pamięci ma szczególne znaczenie, bowiem prosty wykaz faktów nie tłumaczy istoty przełomu - ważne są i racje po obu stronach tamtego starcia, i - w nie mniejszym stopniu - towarzyszące im emocje” - napisali wydawcy.

Książka powstała dzięki kwerendzie tekstowej, a wyboru i opracowania dokonała Agnieszka Dębska. Na ponad 200 stronach znaleźć można wypowiedzi zarówno uczestników sławetnej sesji WRN, działaczy „Solidarności”, jak i uczestników strajku chłopskiego oraz osób z drugiej strony barykady - przedstawicieli władz PZPR, rządu, wicewojewodów. Są też cytaty słów... Ryszarda Kuklińskiego, a także zagranicznych dyplomatów. Kryzys bydgoski w tej publikacji przedstawiony został jako wydarzenie przełomowe w dziejach ruchu „Solidarności”, o zasięgu ogólnokrajowym, które było iskrą zapalną, uruchamiającą emocje w całym kraju.

Uważny czytelnik wychwyci z pewnością ciekawostki typu „Rulewski tylko udawał, że został pobity”, plotki, zaskakujące reakcje na gorąco oraz różne opinie. Kontrowersyjny jest z pewnością wstęp do książki pióra Zbigniewa Gluzy. Jego zdaniem, tak jak bez Borusewicza nie byłoby strajku w stoczni, bez Wałęsy pozytywnego zakończenia strajku, tak tylko determinacji Rulewskiego zawdzięczać można, że doszło do bydgoskiego marca 1981.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.